Gillette Venus - recenzje, opinie i test

by - 20.11.15




Mam dziś dla Was recenzję, ponieważ jakieś 2 miesiące temu w moje łapki trafiła, ostatnio dość mocno reklamowana, golarka z wymiennymi wkładami Gillette Venus.Nie będę się dużo rozpisywać na jej temat, bo wszystkie jej parametry znajdziecie w internecie, ale chcę się skupić na jej wadach i zaletach, które zauważyłam przy użytkowaniu.

 Nie ukrywam, że to pierwsza tego typu golarka w moich rękach, wcześniej używałam albo zwykłych jednorazówek lub po prostu depilatora, dlatego bardzo ucieszyłam się z możliwości przetestowania Gillette Venus, bo lubię odkrywać nowości i spojrzeć na nie krytycznym okiem ;) Wiem, że w internecie są różne opinie o Gillette Venus, ale wiem też z doświadczenia że najchętniej słucha się recenzji osoby, którą się zna i można z nią spokojnie przedyskutować temat :) Ok, po krótkim wstępie lecimy z zaletami i wadami! :*





GOLARKA Gillette Venus z 1 wkładek - koszt ok. 40 zł
4 WKŁADY do golarki Gillette Venus - koszt ok. 39zł




ZALETY:


-1 wkład starcza na dość długo (mnie osobiście przy częstym użyciu ok. 4 razy w tygodniu wkład starczył na ok.1,5 miesiąca)
-wkłady wyrzucasz, rączka zostaje! Niebieska rączka Gillette Venus to wydatek jednorazowy
- przy pierwszym goleniu nie zacięłam sobie nóg! (cud nad Wisłą... :D ) - to w 100% przewyższa zwykłą jednorazową golarkę
- gorzej radzi sobie w okolicach bikini, ale ruchoma główka faktycznie dopasowuje się do konturów kobiecego ciała



WADY:

-"Wkład do maszynki jest wyposażony w niebieski pasek nawilżający, który pełni funkcję informacyjną- zmiana intensywności barwy sygnalizuje konieczność wymiany ostrza" - HAHAHA! Psinco prawda...pasek nawilżający zszedł z wkładu po pierwszym użyciu :/

-uchwyt jest zbyt mało szorstki, dlatego wypada z mokrej ręki ( przez to sobie jeszcze pół ręki obetnę i co?! :D)
-koszt wkładów jest dość wysoki! 4 wkłady za prawie 40zł!



Podsumowując:


Po takiej cenie spodziewałam się czegoś więcej od golarki Gillette...fajnie, że nie zacina przy goleniu, ale rączka golarki, która wypada co chwila z mojej ręki podczas kąpieli po prostu mnie WKURZA! Jak za taką cenę to twierdzę, że SZAŁU NIE MA. Dać 3 zł za jednorazówkę czy 10 zł za jeden wkład (+ 40 zł za golarkę)? Wybieram jednak jednorazówkę...


Masz w domu tą golarkę? Zamierzasz ją dopiero kupić? Podziel się też swoją opinią na ten temat ;) 


You May Also Like

9 komentarze

  1. Nie miałam jej,dobrze wiedzieć coś o niej- dzięki;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zawsze chciałam je użyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. jeszcze golarki gilette nie miałam, może kiedyś jak będę bogata się na nią skuszę...

    OdpowiedzUsuń
  4. też mam, u mnie się sprawdziła, ale wielkiego "wow" też nie robi
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  5. Hmm powaznie zastanowilabym sie przed zakupem :P :D pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. miałam i moje odczucia są podobne do Twoich :)
    Mam prośbę, klikniesz u mnie w najnowszym poście?

    http://fashionelja.pl

    OdpowiedzUsuń

Cenię sobie SZCZERE komentarze, które nadają sens temu blogowi .Staram się odpisywać na każdy komentarz i za wszystkie serdecznie DZIĘKUJĘ :*

Obsługiwane przez usługę Blogger.