Sesja zdjęciowa z marką Levi's | Photoshoots with Levi's brand - BACKSTAGE

by - 1.11.15


Tydzień temu, w sobotę miałam okazję wziąć udział w niesamowitej sesji zdjęciowej dla marki Levi's. Całe przedsięwzięcie odbyło w "Studio las" w Warszawie i mimo, że do Warszawy ze Śląska mam 4 godziny drogi samochodem to gdy przyjechałam na miejsce nie byłam zmęczona. Za to byłam strasznie zestresowana, ale też podekscytowana!

Przed przyjazdem zastanawiałam się jak to będzie. Czy sprawdzę się w roli modelki i czy ludzie, którzy mają mnie przygotować do zdjęć nie będą się na mnie patrzeć jak UFO, gdy zacznę się między nimi krzątać nie wiedząc co z sobą zrobić. Na miejscu jednak spotkała mnie miła niespodzianka! Ludzie, z którymi współpracowałam byli cudowni! Mieliśmy wiele wspólnych tematów do rozmowy i po pół godzinie okazało się, że czuję się wśród nich jak ryba w wodzie, a cały stres zszedł ze mnie zupełnie. 




Studio w którym miałam robione zdjęcia, a także byłam malowana i ubierana, jest ogromne! Choć od dobrych kilku lat sama robię zdjęcia to pierwszy raz byłam w takim miejscu. Już oczyma wyobraźni widziałam kilka sesji, które mogłabym tam stworzyć... Na ścianach w korytarzu wiszą fotografie w dużym formacie, sufit jest wysoki na ok. 5 m, całość utrzymana w dość surowym stylu, ale to właśnie dzięki temu to studio daje tak wiele możliwości do wyrażenia swojej twórczości. Wystarczy wpisać #studiolas na Instagramie i od razu dowiecie się o czym mówię <3





Główną ideą sesji dla Levi's było przedstawienie spodni z ich nowej serii Lot700 jako idealnie pasujące na każdą kobiecą sylwetkę i do tego pokazać że są przy tym mega seksowne!
Niedyskretnie muszę przyznać, że model jest klasyczny bez żadnych udziwnień, ale czułam się w nich rewelacyjnie! Pięknie podkreślają tyłek i sam materiał jest bardzo wygodny :) Poza mną i moją siostrą Klaudią, na sesji było jeszcze kilka dziewczyn o różnych figurach i urodzie, ale każda z nich była śliczna! Same przygotowania do zdjęć trwały bite 3 godziny. Byłyśmy malowane, czesane i stylizowane. Na koniec, po zdjęciach spotkała nas niespodzianka! Ubrania w których byłyśmy na sesji mogłyśmy wziąć do domu i takim oto sposobem w mojej szafie przybyło ubrań o Levi's - kowe jeasny i t-shirt <3





Zdjęcie z organizatorami sesji musi być! :)

Nie dali nam umrzeć z głodu! A miałam tak chudo wyglądać na tych zdjęciach...tydzień nic nie jadłam,a tu zaczęli kusić jedzonkiem (żart hah :D) W przerwie między robieniem make-up'u a fryzjerem mogłyśmy się delektować takimi oto pysznościami <3







Selfie z dziewczynami też musi być! Szalone my... :D Śliczna blondynka po prawej to Julia, moją siostrę Klaudię już poznajecie mam nadzieję, a brunetka po mojej lewej też prowadzi bloga i to naprawdę dobrego,Iwonę poznacie TUTAJ  :)



I wreszcie nadszedł czas na kilka backstage'owych ujęć!
  
Zdjęcia z postprodukcji pojawią się tutaj po 5 listopada :)





A na koniec mała zagadka. Co wspólnego mają Levi's i Glamour? Glamour co prawda w internetowej wersji ale zawsze Glamour...jak myślicie co tutaj jest grane? :D


You May Also Like

28 komentarze

  1. na pewno świetne przeżycie! świetna fotorelacja :D
    Zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow, zazdroszczę. Niech zgadnę w Glamour będzie ta sesje z Levi'sa? ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. pozazdroscic tylko takiej sesji! kilkakrotnie kilka osob biegało i przygotowywało mnie do koncertu i to świetne uczucie jak ktos cie maluje, czesze - czujesz sie wtedy ak gwiazda! ale sesja dla Levis'a ? tez super sprawa!! :D a ile pysznego jedzonka! Mniam, mniam <3
    buziaki, Monia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, czasem można się naprawdę poczuć jak księżnicza, a to wszystko za sprawą takich fajnych ludzi, których spotykamy na swojej drodze życia <3 Pozdrawiam i dzięki za komentarz ! :*

      Usuń
  4. aale czad....! JEdno z fajniejszych wspomnien cos czuje :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetnie, gratuluję , obserwuję i pozdrawiam:***

    OdpowiedzUsuń
  6. Jesteś śliczna :) Świetne zdjęcia i wspaniała przygoda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za tyle miłych słów! :* Pozdrawiam :)

      Usuń
  7. Musiałaś mieć świetną przygodę, którą na długooo zapamiętasz :D. Świetne zdjęcia i wpis ;).

    Niebieska Izolda

    OdpowiedzUsuń
  8. Zazdroszczę sesji *.*
    Cudowne zdjęcia ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. zazdroszczę tak fajnej przygody!;)
    Obserwuję:*

    OdpowiedzUsuń
  10. To musiało być super doświadczenie!
    Pozdrawiam cieplutko
    ♥Mój Blog - klik!♥

    OdpowiedzUsuń
  11. O matko, zazdroszczę! Supi zdjęcia, chodź makijaż moim zdaniem trochę za mocny (postarza Cie). No i tyle pysznego jedzenia, te NALEŚNIKI!!! (dla nich samych bym się tam włamała XDD)
    http://frazeologizmastrall.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, jedzonko naprawdę było pyszne <3 Co do makijażu to mimo, że był mocny to szczerze mówiąc dobrze się w nim czułam :) Był to też taki kontrast dla tego granatu i bieli :) Ale fakt! Wszystkie zmarszczki mi przy nim wyskoczyły, ale tak to jest po 20stce haha :D Pozdrowionka ślę :*

      Usuń
  12. Ale super :)! Pozazdrościć :) Czyżby w Glamour ukazała się ta sesja? :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetnie, że podjęłaś się takieeeego wyzwania! :* no i gratuluje, a fotorelacja swietna ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Gratuluję kochanie! Cudowne przeżycie! WOW WOW WOW! A jak to się stało, że tam trafiłaś?

    OdpowiedzUsuń
  15. świetne przeżycie ;) zazdroszczę ! pięknie wyglądasz <3
    Pozdrawiam ciepło
    oczywiscie obserwuję <3
    w wolnej chwili zapraszam do mnie
    ja dopiero zaczynam wiec pare porad mi się przyda ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale super sprawa móc uczestniczyć w takiej sesji!

    OdpowiedzUsuń
  17. musialo byc super! swietna przygoda! :)

    OdpowiedzUsuń

Cenię sobie SZCZERE komentarze, które nadają sens temu blogowi .Staram się odpisywać na każdy komentarz i za wszystkie serdecznie DZIĘKUJĘ :*

Obsługiwane przez usługę Blogger.