MAROON 5 w Polsce - Kraków

by - 4.6.16





Na ten dzień czekałam naprawdę długo. Za każdym razem słuchając ich płyt mówiłam:" Gdy w końcu przyjadą do Polski to na pewno na nich jedziemy". Po wielu latach czekania wreszcie okazało się, że przyjeżdżają do nas w 2016 roku! Od tego momentu codziennie przeglądałam internet w nadziei że pojawiły sie bilety na koncert, ale gdy przyszło do dnia ich sprzedaży kompletnie o tym zapomniałam, bo tego samego dnia miałam do napisania egzamin i w głowie tylko jedno- żeby go zdać. Po południu wrociłam do domu, a tam czekał na mnie mój Robert z uśmiechem od ucha i mówi: "Kochanie, mamy bilety, jedziemy na MAROON 5!". Nawet nie potraficie sobie wyobrazić mojej reakcji na ta niespodziankę! Skakałam, krzyczałam, jak jakaś niespełna rozumu :D 


Takim sposobem 1 czerwca wylądowałam na Tauron Arena w Krakowie
na koncercie MAROON 5 !!!


Nawet tak idealnie się złożyło, że wypadło to w Dzień Dziecka i też tego dnia cieszyłam się jakbym była znowu dzieckiem, bo dostałam od mojego Ukochanego jeden z najlepszych prezentów ever <3 Jeszcze bardziej cieszyłam się z tego, że to pierwszy koncert Maroon 5 w Polsce! Oczywiście cały zespół to nie sam Adam Levine, ale wiadomo, że żeńska cześć widowni (no dobra, ja też :D) przyszła dla niego. Przez cały koncert skakał po scenie jak opętany :D  Muszę szczerze przyznać, że w rzeczywistości jest jeszcze przystojniejszy niż na teledyskach, a wiem co mówię bo miałam szczęście stać bardzo blisko sceny, bo ok 10 - 15m, więc mogłam mu się dokładnie przyjrzeć, a nawet policzyć każdy jego tatuaż <3 Jedynie zasmucił mnie fakt, że na jego twarzy pojawiły się pierwsze zmarszczki, ale i tak Adam jest ciacho! <3 Show zaczęło się piosenką Animals, nie zabrakło też i innych hiciorow jak: Sugar, This love, Moves like Jagger czy She will be loved. Z resztą która piosenka ich nie jest hitem?! Nie znam takiej :D Niektóre wersje były stworzone specjalnie na potrzeby koncertu lub Adam śpiewał tylko przy akompaniamencie gitary. Ach.. jak on śpiewa na żywo <3 MAROON 5 brzmiał na scenie jak na albumach, niesamowicie! Po 10 min wstępie Adam Levine zrobił, którą przerwę i przywitał Polaków jednym, krótkim zdaniem "We are the first time in Poland and this is fuckin' awesome" :D Gdzieś w połowie koncertu Polscy fani rzucili na scenę biało-czerwoną flagę. Na początku Adam był trochę zdezorientowany co z nią zrobić. Pierw przewiesił ją przez ramiona, potem chciał powiesić na perkusji, ale się nie udało i ostatecznie do końca koncertu wisiała na jego mikrofonie :) Polscy fani zorganizowali też fajną akcję z białymi i czerwonymi kartkami, które wszyscy podnieśliśmy w górę podczas piosenki Maps, żeby uformować Polską flagę. Pewnie zaskoczy Was też fakt, że Adam zagrał kilka solówek na gitarze elektrycznej koloru różowego (możecie zobaczyć na filmiku) :D Jednak chyba największe szczęście w nieszczęściu podczas koncertu miała pewna dziewczyna, która zemdlała pod sceną na początku i w przerwie zespół Maroon 5 poszedł ją odwiedzić! Skubana :D Następnym razem też tak zrobię, żeby załapać się na buziaka od Adama :D Ogólnie rzecz biorąc było GENIALNIE i chłopaki z Maroon 5 DAŁY CZADU!




Co prawda ja już znalazłam mojego idealnego "Adama", ale z miłą chęcią wybrałabym się na koncert Maroon 5 jeszcze raz choćby za tydzień <3  Nie robiłam jakoś super dużo zdjęć, bo nie pojechałam tam, żeby oglądać koncert na żywo przez komórkę, więc wybaczcie, że większość zdjęć to te same ujęcia. Poza tym Adam miał  na scenie ADHD i ciężko było zrobić mu zdjęcie żeby nie było poruszone :D Na dole zostawiam Wam jeszcze filmik z kilkoma utworkami (gdzieś tam też po drodze jest moja mordka i Roberta :D) i atmosferą, która panowała na koncercie :* Miłego oglądania i widzimy się na kolejnym koncercie Maroon 5! :*

























Sklejka piosenek z koncertu :)




You May Also Like

17 komentarze

  1. Ze zmarszczkami jeszcze piękniejszy! Taki dojrzały *_*
    Ahh zazdroszczę wszystkiego i mam nadzieję, że będziesz wspominać ten koncert przez wiele następnych lat :) Sandina piękna jak zwykle

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! On chyba zawsze będzie Ciachem <3 Nawet pod kryczką :D Dzięki za miły komentarz :* Choć tym razem na zdjęciach nie udało mi się być piękną, bo gorąca atmosfera na koncercie zrobiła swoje i makijaż spłynął haha :D Miłego weekendu Kochana :*

      Usuń
  2. Really interesting post...thx for sharing! xx

    OdpowiedzUsuń
  3. Widać po zdjęciach, że udany koncert :) Ja planowałam w październiku zrobić sobie wycieczkę do Warszawy, jak się okazało, że gra tam jeden z moich ulubionych zespołów. Niestety później wyszło, że grają jedynie jako support, więc zostaje mi czekać, aż może znów przyjadą ;) Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, no to faktycznie nie było warto wydawać pieniędzy na cały koncert, żeby posłuchać ulubionego zespołu tylko przez pół godzinki :( Pewnie będziesz mieć jeszcze okazje, żeby posłuchać ich na pełnowymiarowym koncercie :* Miłego dnia :*

      Usuń
  4. Ale zazdroszczę! Super:)
    http://diamontsfashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Mega przeżycie! :)
    Zapraszam do mnie, może wspólna obserwacja? :)

    veronicalucy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. świetna relacja :d i zdjęcia super! ^^
    Obserwuję bloga :)

    CHCE SIĘ ŻYĆ

    OdpowiedzUsuń
  7. widać, że Twój blog jest Twoją pasją :)
    super wpis! <3

    http://kaarollkaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Zazdroszczę koncertu, ale masz śliczne oczka :)
    Z przyjemnością dołączam do obserwatorów :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nooo no facet miał gest- wie jak sprawić radość swojej kobiecie :)
    Super, że mialaś okazję być na tym koncercie, domyslam się, że bilety rozeszly się jak świeże buleczki :P

    Widać, że świetnie si ę bawiliście- buźki uśmiechnięte, czego chcieć więcej :)

    buziaki :*
    Daria

    OdpowiedzUsuń
  10. Looks like you had fun! Looking good, dear! xoxo

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakie zazdro!!! Też bym chciała pojechać na ich koncert, a nawet nie wiedziałam że teraz byli w Krakowie..:( Przegapiłam:(

    http://www.justcleo.pl/2016/06/romantic-outfit-with-flower-headband.html

    OdpowiedzUsuń
  12. ALe z Ciebie szczęściara! Zazdroszczę :)

    ---------------------------
    http://fashionelja.pl

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja się dowiedziałam o koncercie dwa dni przed... Przez własną głupotę straciłam okazję do zobaczenia na żywo Jamesa Valentine'a (jedna z niewielu osób, które zwracają uwagę na gitarzystę, nie wokalistę :)Ale trudno, może następnym razem się uda xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno się uda następnym razem! :* A James jest wielki, naprawdę! Dał pokaz i uwielbiam go na tym samym poziomie co Adama <3 Jest drugą osobą, która jest aż tak bardzo charakterystyczna po front manie w Maroon5 :) Pozdrowionka :*

      Usuń

Cenię sobie SZCZERE komentarze, które nadają sens temu blogowi .Staram się odpisywać na każdy komentarz i za wszystkie serdecznie DZIĘKUJĘ :*

Obsługiwane przez usługę Blogger.