Balos beach CRETE

by - 22:49:00



Balos, Balos...raj na ziemi! ❤ Białe, wpadające w róż piaski - tutaj też są pozostałości po rafie koralowej, co daje różowawy efekt piasku - do tego błękitna woda, wręcz przeźroczysta. Z jednej strony góry, z drugiej morze i wyspa. Niezapomniane widoki ❤ I gorąco jak w piekarniku, ponad 40 stopni, gdy wybraliśmy się na wycieczkę w to miejsce. Podobno jedno z piękniejszych na Krecie i nie zaprzeczę! :)


Na zatokę Balos dostaliśmy się od strony lądu (można też od morza promem) i gdy tylko przejechaliśmy budkę z biletami - bo za wjazd trzeba płacić 2euro od osoby - zaczęły się przygody i atrakcje :D Droga miała ok. 8km długości, wąska, szutrowa, na niektórych długościach metry dzieliły nas od przepaści do morza, stresik miałam! :D Ale było zabawnie, choć jechaliśmy tylko w porywach do 20km/h bo szybciej się nie dało :D Co jakiś czas machały do nas kozy ukryte na skałach. Jak one tam weszły?! Dalej nie umiem tego pojąć... Droga na Balos była dłuuuuuga i męcząca, bo jeszcze tam szliśmy chyba z godzinę z samego parkingu na szczycie góry: przez wąwóz i z tysiąc schodów na dół. Nie wspomnę, że musieliśmy potem po nich wrócić z powrotem - biedna ja, Robert jeszcze bardziej choć dzielnie poganiał mnie do przodu... :D Jednak to wszystko...BYŁO WARTE TEGO WIDOKU ❤ 


|| Balos, Balos beach... paradise on the Earth! ❤ White, falling into the roses sand - there are also remnants of the coral reef, which gives a pinkish effect of sand - blue water, even transparent. On one side mountains, on the other side sea and island. Unforgettable views ❤ There was hot as in the oven, over 40 degrees when we went on a trip to this place. We had to seen one of the most beautiful place in the Crete Island! :) 


At Balos Bay we got off the mainland (you can get there by sea ferry too) and as soon as we've passed the ticket booth - because you have to pay 2euro per person for entry - the adventures and attractions began :D The road was about 8km long. Some lengths the meters separated us from the precipice to the sea, I was stressed ! :D But it was fun, although we were only driving 20km/h because we could not get any quicker. From time to time goats waved to us hidden on the rocks. How did they get there?! I still can not understand it... The road to Balos was long and tiring, because we had to pass one more hour to pass from the parking in the top of the mountain. Thousand steps down. I will not mention that we had to go back after them - poor me... Robert even more bravely drove me forward... :D But that's all... WAS WORTH THESE VIEWS ❤
   
Bikini: Whitervbbit
Kapelusz | Hat: Szaleo.pl
Klapki | Shoes: Renee.pl































You May Also Like

2 komentarze

Cenię sobie SZCZERE komentarze, które nadają sens temu blogowi .Staram się odpisywać na każdy komentarz i za wszystkie serdecznie DZIĘKUJĘ :*

Obsługiwane przez usługę Blogger.